
Życie hybrydowe to wybór życia. W ubiegłym stuleciu świat pracy uległ wykładniczej transformacji. Od rewolucji przemysłowej po przejęcie kontroli nad technologią, praca nie jest już taka jak kiedyś. I my też nie. Kiedyś najlepszym sposobem, w jaki mogliśmy być dla naszych rodzin, była nasza nieobecność, zarabianie pieniędzy na przyszłość naszych dzieci, finansowanie naszych domów i zaspokajanie potrzeb naszych pracodawców.
Teraz możemy pracować z dowolnego miejsca. Sposób, w jaki społeczeństwo definiuje rolę pracy i pracowników, zmienił się w miarę dążenia do większej równości w miejscu pracy. Zniesiono wiele ograniczeń, czy to ze względu na płeć, rasę, orientację seksualną, religię, czy poglądy polityczne. Nowa, wirtualna przestrzeń robocza umożliwiła większy udział kobiet i osób, które rzadziej wypowiadają się w biurze, wspierając pracowników neuroatypowych i osoby bardziej introwertyczne.
Cloudbooking spotkał się z trzema wyjątkowymi osobami, które praktykują Życie hybrydoweNiezależnie od tego, czy oznacza to konieczność pogodzenia obowiązków rodzinnych, łączenia podróży z przedsiębiorczością, czy też utrzymania płynności finansowej podczas przetrwania na polu walki – hybrydowy styl życia okazał się mile widzianą zmianą w miejscu pracy.
Jeden: Czas dla rodziny
Zgodnie z Pracujące rodziny, organizacja wspierająca pracodawców i pracowników w dostosowywaniu pracy do potrzeb osób z rodzinami, z sondażu wynika, że 82% rodziców w Wielkiej Brytanii prawdopodobnie ubiegałoby się o stanowisko oferujące elastyczne opcje pracy. Jeśli rodzice muszą wybierać między byciem z dzieckiem a poddaniem się przestarzałym ramom czasowym minionych epok, ich stanowisko jest jasne.
Chloe, gwiazda marketingu w Cloudbooking, jest pracującą mamą dziecka ze specjalnymi potrzebami. Powiedziała, jak hybrydowy model życia jej pomógł:
„Odkąd pracuję w Cloudbooking, presja związana z naszym życiem rodzinnym z pewnością zniknęła. Mogę więc odwozić mojego synka do żłobka. Nie muszę się martwić o to, czy go zawiozę, czy odbiorę, i nie muszę się stresować, kiedy jest chory, bo mogę mieć go w domu, kiedy pracuję”.
„Zamiast prowadzić biurowy tryb życia, w którym panikujesz, że nie zabierzesz go do przedszkola, bo możesz się spóźnić i zostać upomniana za przybycie o 9.15 zamiast o 8.30, mogę się zrelaksować i wszystko zrobić według harmonogramu, który dopasowuje się do innych zobowiązań”.
Chloe wcześniej pracowała w biurze hybrydowym, gdzie odczuwała presję związaną z koniecznością łączenia kariery zawodowej z opieką nad rodziną. Teraz może cieszyć się tym, co najlepsze z obu światów i nie czuć się rozdarta.

Nie czuję, że jestem karana za to, że mam dziecko.
„To pomogło nam jako rodzinie, ponieważ nie ciąży na nas taka sama presja, żebyśmy wszystko przemyśleli, uwzględniając potrzeby i harmonogramy pracy innych. Pracujemy o wiele lepiej jako zespół, gdy pozbędziemy się stresu związanego z przebywaniem w biurze o określonych godzinach”.
The Guardian Niedawno opublikowano wyniki badań na temat spadku liczby kobiet pracujących z powodu wysokich kosztów opieki nad dziećmi. Dla rodziców takich jak Chloe, praca z domu oznaczała, że nie muszą skracać godzin pracy ani, co najgorsze, całkowicie rezygnować z pracy. Chociaż opieka nad dziećmi jest nadal konieczna, Chloe może dostosować godziny pracy do potrzeb rodziny. Model życia hybrydowego pozwala jej kontynuować pracę.
„To dla kobiet walka, bo oczekuje się od nas pracy, a potem grozi nam, że nie wrócimy do pracy na pełen etat albo w ogóle nie będziemy pracować. Mam szczęście, że mam partnera, który również będzie pracował na pełen etat, i nasze zarobki się zgadzają. Ale jak możemy sobie pozwolić na jedno i drugie?
„Wciąż nie mogę uwierzyć, że wciąż jesteśmy w sytuacji, w której kobiety muszą wybierać między pracą a opieką nad dziećmi. Ale teraz wiem, że mogłabym spokojnie wrócić do pracy i mieć przy sobie trzymiesięczne dziecko. Bo nadal mogę pracować i jednocześnie skupić się na dziecku”.
Wielu głównych opiekunów wciąż musi wybierać między karierą a opieką nad dzieckiem. Jak napisała niedawno w „The Guardian” Larice Stielow, starsza ekonomistka w PwC: „Dla wielu bardziej opłacalne jest odejście z pracy niż pozostanie w niej i opłacenie opieki nad dzieckiem, zwłaszcza w przypadku rodzin o niższych dochodach”. Nie musi tak być i warto się zastanowić, dlaczego kobiety, statystycznie częściej będące głównymi opiekunami, są wciąż marginalizowane i wręcz ignorowane w polityce zatrudnienia.
„Myślę, że jeśli kobiety są jedynymi opiekunkami swoich dzieci, to firmy powinny zadać sobie pytanie: w jaki sposób wspieramy te kobiety?” powiedziała Chloe.
Nawet jeśli chodzi o przyprowadzenie dzieci do biura albo powiedzenie, że wszystko w porządku, wychodzisz godzinę wcześniej. Nie martw się, mamy to pod kontrolą. Chodzi o to, żeby zapewnić im potrzebne wsparcie, niezależnie od tego, czy są to mężczyźni, kobiety, czy ktokolwiek inny, jeśli jesteś jedynym opiekunem, bo samemu trudno to zrobić.
Mam po prostu szczęście, że mam wokół siebie dobrą bańkę wsparcia, ale co jest dostępne, żeby pomóc tym, którzy jej nie mają?
Wielka Brytania spada w światowym rankingu, a rząd desperacko szuka sensownego rozwiązania – co mogą zrobić pracujący rodzice bez wsparcia pracodawców? W świecie po pandemii zaciśnięcie zębów i cierpliwe czekanie po prostu nie wystarczy.
Podobne czytanie: Praca z domu sprawiła, że „praca taty” stała się dla moich dzieci zrozumiała
Dwa: Strefa wojny
Wielu z nas rozumie niepokój związany z egzystencjalnym zagrożeniem po pandemii COVID-19. Większość świata była w stanie iść naprzód. Jednak dla Hanny Bey, mieszkającej we Lwowie, mieście na zachodniej Ukrainie, nie istniała żadna „nowa normalność”. Właśnie gdy pandemia dobiegała końca, wojska rosyjskie przygotowywały się do inwazji na wschodnią granicę Ukrainy. 24 lutego 2022 roku, prawie osiem lat po wcześniejszej aneksji Krymu, dokonały tego.
Hanna dobrze pamięta ten dzień:
„Kiedy wybuchła wojna, był czwartek. Pamiętam, bo obudziłam się wcześnie, a był czwartek i właśnie zaczęłam czytać wiadomości. Byłam w szoku. Nie wiedziałam, co robić, ale postanowiliśmy pojechać za miasto do rodzica… do domu rodziców mojego chłopaka. Miałam okazję wziąć laptopa i kontynuować pracę”.
Hanna została samozwańczą „Ambasadorką Życia Hybrydowego”. Zamiast tracić dochody, spokój ducha i więź z krajem, pracuje z mieszkania i kontynuuje rozwój kariery. Ponieważ Hanna pracuje dla organizacji promującej Życie Hybrydowe, może kontynuować pracę przez cały okres wojny.
W miarę jak konflikt się przedłużał, Hanna wspierała ruch oporu. Wspierała swoich ludzi, przekazując część swojej pensji tym, którzy cierpieli bliżej frontu.
„To dla nas teraz coś normalnego. Wszyscy moi przyjaciele codziennie wpłacają datki, bo wiemy, że to pomaga nam przyczynić się do zwycięstwa. Bo przecież kiedyś to będzie zwycięstwo”.
Na 26th W marcu Lwów był atakowany. Ta relacja z Sky News pokazuje wpływ ataków rakietowych na miasto na początku konfliktu. Hanna rozważała opuszczenie Ukrainy i na krótko uciekła z miasta, ale wróciła.
Hanna mówi, że Ukraina jest „miłością jej życia”.
Oczywiście, życie toczy się dalej, nawet jeśli w twoim kraju toczy się wojna. Zapytaliśmy Hannę, co dało jej życie hybrydowe.

Najważniejsze jest to, że Mogę współpracować i pracować z ludźmi z całego świata.
Na przykład z tobą. Mamy tę szansę, żeby ze sobą porozmawiać, nie siedząc w tym samym biurze ani nie pracując w tym samym kraju czy mieście. Ale mamy tę piękną okazję do komunikacji. Czujemy się, jakbyśmy spotykali się w prawdziwym życiu, ponieważ dostosowujemy się do tego nowego sposobu życia i pracy."
Hanna chciała podkreślić znaczenie więzi, komunikacji i uważności. Praktyki te są kluczowe dla utrzymania zdrowia psychicznego i dobrego samopoczucia podczas pracy w kraju, który nagle wkroczył na arenę międzynarodową. Dla osób takich jak Hanna, elastyczność i swoboda hybrydowego stylu życia były kołem ratunkowym. Mogą kontynuować pracę, ale robić przerwy niezbędne do radzenia sobie w strefie wojny.
„Ważne jest dla mnie, żeby pracować. Lubię rozwijać swoją karierę, zarabiać pieniądze, przekazywać darowizny. Bo jeśli nie pracuję i nie zarabiam, nie mogę przekazywać darowizn na rzecz kraju i pomagać ludziom. Dlatego ten hybrydowy model życia, ogólnie rzecz biorąc, pozwolił mi być produktywnym i czytać wiadomości”.
Często to po prostu „wdech i wydech”. Zaczerpnięcie oddechu i docenienie otaczającego świata okazało się najskuteczniejszym sposobem wspierania cywilów w czasie drugiego kryzysu dekady.
„Czasami, oczywiście, trzeba robić więcej przerw. Zwłaszcza gdy dzień jest trudny. Robisz się emocjonalny, gdy syreny alarmowe wyją po raz piąty w ciągu dnia. Oczywiście, musisz, wiesz, usiąść na chwilę, pooddychać, wciągnąć i wypuścić powietrze. Ale w końcu wiesz, że wszystko będzie dobrze. Spotkasz się z przyjaciółmi i znowu porozmawiasz z babcią”.
Rodzina i wspieranie kraju stały się dla Hanny priorytetami. Jej babcia również pozostała na Ukrainie i widać, że łączy je silna więź. Możliwość wylogowania się z pracy bez pozwolenia lub opuszczenia biura pozwala Hannie zapewnić babcię, że wszystko będzie dobrze, kiedy będzie tego potrzebować. Może też na chwilę upewnić się, że we Lwowie jest nadal względnie bezpieczna.
„Czasami wzruszamy się, bo po prostu czytamy wiadomości i zaczynamy czytać o… Nie wiem. Biednych dzieciach albo o kimś w moim wieku. Albo o kimś, kto przypomina mi moją babcię, na przykład. I bardzo chciałbym im pomóc, ale nie mogę tam pojechać. Postanowiłem więc pomóc ludziom mieszkającym tutaj, takim jak moja babcia we Lwowie. Dzwonić do niej częściej, jeśli będę mógł, żeby ją wesprzeć i powiedzieć jej, że wszystko będzie dobrze”.
Dzięki Hybrid Living Hanna może „żyć swoim życiem” nawet w strefie wojny. Ma elastyczność, by poświęcać czas bliskim.
Jeśli chcesz wesprzeć mieszkańców Ukrainy, możesz dokonać darowizny w tym miejscu.
Trzy: Przedsiębiorca podróżujący
„Bycie świetnym menedżerem i bycie świetnym menedżerem zdalnym to prawie to samo. Nie musisz wąchać ludzi, żeby nimi zarządzać”. – Zdalny dyrektor generalny Job van der Voort – zdalna.com
Rola prezesa zarządu emanuje teraz niemal prezydencką aurą. Nadaje ton wizerunkowi całej firmy, a nawet wpływa na zachowanie całego sektora. Kto nie kojarzy imponującej aktywności Elona Muska w mediach społecznościowych z brandingiem Tesli? A może międzygalaktycznych ambicji Jeffa Bezosa z Amazonem?
Dla Iana McCaiga, współzałożyciela i dyrektora fiit, to znaczy być aktywnym. Mieszkając teraz w Buenos Aires, Ian może cieszyć się niezbędną witaminą D, której potrzebuje do prowadzenia rosnącego cyfrowego imperium fitness.
Po pandemii Ian poświęcił czas na refleksję nad sposobem swojej pracy:
„Pandemia przyniosła wiele bardzo, bardzo złych rzeczy. To były bardzo trudne lata. I myślę, że jedną z najlepszych rzeczy, jakie z niej wynikły, jest uświadomienie sobie, że naprawdę rozwinęliśmy nasze narzędzia cyfrowe, nasze możliwości cyfrowe i pracę zdalną z rozproszonymi pracownikami”.
Wielu mogłoby podejrzewać, że przeprowadzka do Ameryki Łacińskiej skomplikuje relacje Iana z jego organizacją w Wielkiej Brytanii. Jednak tak się nie stało:

Dopóki mamy połączenie z Internetem, naprawdę możemy Pracuj z dowolnego miejsca.
„Odwiedziłem znajomego w Los Angeles, z którym kiedyś pracowałem w Qubit (niedawno przejętym przez Coveo) i który był wiceprezesem ds. sprzedaży. Przeniósł się i stwierdził, że jest trochę wypalony. Praca w wielu start-upach jest intensywna; to ciężka praca, a kolejka górska jest ekstremalna. Wziął roczny urlop i wyremontował autobus szkolny, żeby potem pojechać w podróż po Ameryce z żoną i dziećmi”.
Dla Iana życie na innym kontynencie otworzyło nowe możliwości biznesowe:
„Obecnie podróżuję między Argentyną a Meksykiem, ponieważ rozglądam się również za biznesem związanym z mezcalem. To marka napojów alkoholowych z agawy, która sprzedaje swoje produkty do barów, meksykańskich restauracji i sklepów detalicznych. To dosłownie biegunowe przeciwieństwo cyfrowego biznesu fitness. Ale, jak wszyscy mówią, szczęście w życiu polega na równowadze. Dlatego dzielenie się mezcalem z przyjaciółmi i wspólne treningi z przyjaciółmi (gdziekolwiek na świecie się znajdują) to moja definicja równowagi”.
Jednak nie wszyscy się z tym zgadzają. W środowisku biznesowym wciąż istnieje duży opór wobec nowych metod pracy.
„Jamie Dimon z JPMorgan Chase upiera się, że hybrydowy styl „nie działa”. Dyrektor generalny Morgan Stanley, James Gorman, twierdzi, że praca zdalna nie jest „wyborem pracownika” – Majątek.
Pracownicy jednak zdają się nie podzielać tego zdania, a wielu z nich szuka elastycznych możliwości pracy gdzie indziej. Dla Iana nie jest to oczywiste. Niektóre zespoły muszą współpracować bardziej niż inne, a niektóre mogą wygodnie pracować z domu. Ian powiedział:
„W ciągu tych kilku lat pojawiło się mnóstwo innowacji w zakresie technologii i narzędzi, które wspierają tego typu [zdalną] pracę i zapewniają jej efektywność. W niektórych przypadkach może być ona równie skuteczna, a w niektórych przypadkach znacznie bardziej efektywna, gdy pracuje się w pełni zdalnie”.
Niektórzy potrafią połączyć miłość do podróży z obowiązkami zawodowymi, nie rezygnując przy tym z niczego.
„Powiedziałem firmie, że będę pracował całkowicie zdalnie, aby przetestować rozwiązanie do końca roku. Wrócę w styczniu, żeby spędzić trochę czasu z zespołem. To dało innym niesamowity impuls do działania i zainspirowało ich do zrobienia czegoś podobnego. Na przykład nasz dyrektor finansowy spędził dwa tygodnie w pracy i dwa tygodnie na wakacjach w Australii”.
Nikt już nie musi wybierać między życiem, jakiego pragnie, a pracą, którą wykonuje. Jednak ta rzeczywistość wciąż nie dotarła do wszystkich pracodawców. Czy wdrażasz w swojej firmie pracę zdalną, hybrydową lub elastyczną?
To Twój wybór
Wybór leży u podstaw tej nowej polityki pracy. Nie każdy pracownik będzie preferował życie hybrydowe. Jednak dla takich osób jak Chloe, Hanna i Ian może to być przełomowe.
Aby zapoznać się z pełną rozmową na temat zalet i wad życia hybrydowego, obejrzyj nasz najnowszy webinar w tym miejscuNasz Założyciel, Gerry Brennan, usiadłem z Denise Brouder, Założyciel SWAYworkplace, Marissa Huber, Dyrektor ds. strategii w miejscu pracy Cushman & Wakefield, aby omówić najnowsze wydarzenia na świecie pracy.


